niedziela, 9 grudnia 2012

TEST X-Lander X-Run 2012 czyli nowa spacerówka

Nasze zamiłowanie do spędzania wolnego czasu na spacerach leśnych ujawniło pewne niedoskonałości w miejskim Mutsy czy Espiro. Największym problemem okazały się przednie skrętne kółka, które przy najeździe na przeszkodę jak korzeń czy dziura potrafiły się obrócić i zblokować wózek (przy nie blokowaniu na wprost). Kilka razy było blisko wywrotki. Na jednym z wrześniowych spacerów w Puszczy Bukowej mając problemy z kółkami postanowiliśmy zmienić wózek na wygodniejszy i stabilniejszy.

Jednak jak się okazuje wózka tego typu nie ma w Szczecinie by go obejrzeć. Po szukaniu w internecie jest nadzieja by znaleźć coś właściwego w InterSporcie. Jednak Baby Jogger jakoś średnio przydał nam do gustu. Był jakiś taki plastikowy. Po szukaniu przestrzeni WWW trafiliśmy na X-Landera X-Runa. Czytając fora znaleźliśmy sporo pozytywnych opinii, a ostatecznie przekonał nas filmik ze strony http://www.babycamino.com - gdzie X-Run przeżył górską podróż z dzieckiem, a czasem i plecakami rodziców. Cały czas jednak brakowało nam zobaczenia go na żywo, aż do przypadkowego spotkania w kolejce u lekarza. Byliśmy zadowoleni i decyzja zapadła. Wózek wybrany w wersji 2012 i kolorystyce Europe (szary)

Następnego dnia kurier dostarczył wózek pod drzwi i zaczęła się przygoda :)

Pierwsze wrażenie było bardzo sympatyczne, wózek dobrze wykonany o czym przekonują ładnie wykonane spawy i precyzyjne gięcia elementów. Składnie w jedną całość było proste i przyjemne bo wszystko dokładnie pasuje do siebie. Dużym pozytywem jest też nowość kolekcji na  rok 2012/13 jaką jest Color Pack System, umożliwi on dobór tapicerki wg. naszego gustu, ale ważniejsze jest to, że w przyszłości będziemy mogli ją wymienić albo ze względów estetycznych lub innej płci następnego dziecka. My wybraliśmy europejką szarość :) Wózek wyposażony jest w dużych rozmiarów kieszeń na plecach siedziska i spory koszyk pod. Pozwala to na zabranie wszystkich potrzebnych sprzętów, a dla tych, którym to nie wystarczy na rączce są uchwyty do torby X-bag. Kosz pod siedziskiem posiada rzepy do przymocowania pompki (często brak w podstawowym zestawie). W podnóżku schowana jest bardzo przydatna latem moskitiera. Jest łatwa do założenia i dobrze przylega do wózka co zapewnia dobrą ochronę przed owadami. Za bezpieczeństwo odpowiadają elementy odblaskowe wszyte w różne miejsca wózka oraz pętla nadgarstkowa, używana w czasie biegów lub w stromym terenie.

Pierwszy spacer w celu oswojenia odbyliśmy po parku. Zaskoczeniem była lekkość, z jaką się toczy (koła są na łożyskach maszynowych). Początkowo nie mogłem się przyzwyczaić do braku skrętnego koła z przodu i do tego, że tylne kółka są pochylone. W pierwszej chwili to trochę przeszkadza, ale długa rączka pozwala łatwo unieść przednie koło i zmienić kierunek jazdy. Dodatkowo pochylona koła  tylne poza zwiększenia stabilność przy zjeździe stawiają opór i automatycznie hamują. Hamulec ręczny zaś mógłby być lepiej wykonany. Pomysł X-landera to plastikowa stopka która jest dociskana do czoła opony. Myślę, że skuteczniejszy byłby tu hamulec typu U-brake albo wręcz tarczowy, ale jak się z czasem okazało siła jest wystarczająca do spowalniania.

Leśne spacery po oswojeniu się z wózkiem to przyjemność. Duże pompowane koła i siedzisko zawieszone w formie hamaka pozwalają na dobrą amortyzację dziecka przy jeździe po wertepach. Łożyskowanie kół, o którym wspomniałem już wcześniej także ułatwia spacerowanie, a zwłaszcza podchodzeniu pod górę. Transport wózka to też nie problem bo składa się dość prosto i szybko, a wymiar po złożeniu jest bardzo przyzwoity (porównywalny z Mutsy 4riderem) i wygodny do chwycenia w celu przeniesienia Wymiary po złożeniu 100,5/38,5/64cm (dł/wys/szer).   Do naszego kombi wózek wchodzi bez żadnych problemów w poprzek i pozwala na zaciągnięcie rolety. Jednak na dalsze wyjazdy by zyskać nieco więcej miejsca na bagaż demontuję przednie i tylne kółka co pozwala na umieszczenie stelaża wzdłuż osi auta. Transport wózka w pociągu też nie przysporzył większych problemów, zwłaszcza w wagonie bezprzedziałowym gdzie są miejsca dla osób na wózku.

Ostatni test to spacer po plaży. Nie wiem ilu z Was próbowała takiego wyczynu, ale Ci co próbowali wiedzą, że wózek i plaża to złe kung fu. Wcześniej też tak myśleliśmy, ale z X-Runem okazuje się, że to nie jest super duży problem. Oczywiście miękki głęboki piasek stawia spory opór, ale można go przezwyciężyć. Gdy już staniemy na twardszej części plaży wózek pcha się lekko i przyjemnie. Prawie tak lekko jak po asfalcie, więc można się pokusić nawet o jakąś przebieżkę, a przynajmniej dłuższy spacer.

PODSUMOWANIE:
Po trzech miesiącach użytkowania z czystym sumieniem mogę polecić ten wózek innym, ale nie wiem czy stricte jako wózek biegowy. Moim zdaniem do biegania wózek powinien być dłuższy większy i rączka dalej odstawać od tylnej osi, ale zemści się to wymiarem wózka po złożeniu. Jest to kompromis - który producent ujmuje już na wstępie w opisie wózka:

"Wózek specjalistyczny typu ”jogger” dla tych użytkowników, którzy preferują sportowy styl i sportowe cechy użytkowe."

Wózek przeżył sporo ekscesów jak i zwykłych miejskich spacerów, które zniósł dzielnie. Co najważniejsze Tymek w czasie tych testów spał jak suseł czyli strome zjazdy, przeprawa przez strumienie czy wyjazdy pod ostrą górkę nie powodowały budzenia. Nie powiem, że było to łatwe ale poruszaliśmy się przez las na szagę jednak prostrze niż myślałem. Jest to super wózek dla aktywnych rodziców, którzy z miejską spacerówką czują się ograniczeni.

PLUSY:
- cena
- waga (11,8kg)
- lekkość toczenia
- stabilność
- wygodne siedzisko dla dziecka
- wyściółki łatwo demontowalne do prania lub wręcz możliwość wymiany na nową
- duże schowki na drobiazgi
- dobrej jakości materiały
- siedzisko opuszczane na pasku z szybką i prostą regulacją.
- daszek przeciwsłoneczny z okienkiem umożlwia podglądanie maluszka
- łatwe składanie
- rączka skórzana z regulacją
- 3 letnia gwarancja door to door 
- duża ilość akcesoriów dostępnych w przyzwoitych cenach 

MINUSY:
- hamulec mógłby być mocniejszy i lepszej jakości rączka hamulca
- siedzisko nie jest rozkładane na płasko więc to tylko dla dzieci już dość pewnie siedzących
- brak możliwości obracania siedziska
- brak przedłużanego daszka  jak w X-move (warto dokupić zamiast parasolki suncover)
- tylko 3 kolory do wyboru

Na koniec jeszcze filmik z wycieczki po górkach, dolinkach i strumieniach... (z góry przepraszam, za nienajlepsza jakość, ale kręcone było telefonem w ciemnym lesie)

13 komentarzy:

  1. Nienajlepsza jakość i operator nienajlepszy;)Za to chłopaki fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja wózka poparta sporym doświadczeniem w użytkowaniu i dużym poświęceniem (patrz: przeprawa przez strumień ;). Przy okazji fajny blog, bo jeden z niewielu prowadzonych przez tatę a nie mamę ;). Polecam pisać więcej, bo dobrze się czyta, a informacje są bardzo praktyczne i bardzo przydatne innym rodzicom! Z przyjemnością wspomnę o Pana blogu na innych stronach poświęconych wózkom i innym artykułom dla dzieciaków.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam,
    Szczegółowe informacje tu umieszczone, pomogą mi przekonać męża o zakupie xrun. Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomimo, że jestem mamą nie tatą :) to skomentuję. Też kupiliśmy x-run, mamy go już prawie dwa lata. Faktycznie przeszkadza to, że siedzisko w spacerówce nie rozkłada się do pozycji 100% leżącej, ale wychodzi na to, ze chyba bardziej rodzicom niż dzieciom. Mój syn i tak i tak potrafił w niej spać nawet 3 godziny. Też przetestowaliśmy wózek nad morzem (latem i zimą) i może nie była to czysta przyjemność, ale wystarczająca, aby większość rodziców posiadających wózki z małymi kółkami pozazdrościła nam 'lekkości' prowadzenia. Dodam, że byliśmy ze znajomymi, którzy mieli x-landera x-a i tak lekko nie mieli (możliwe, ze przez przednie skrętne kółka). Dodatkowo o niebo lepiej prowadzi się go po zaśnieżonych drogach. W wyższych górach jednak wybieraliśmy nosidło, nie wózek, ale nieduże góry też przerobiliśmy i poszło to płynnie. Wózek sprawdzony był też na rolkach i tutaj REWELACJA!!! Idealnie się prowadzi i daje świetną rozrywkę dla dziecka i rodzica (dodatkowo dla tych, którzy mają problem z hamowaniem na rolkach, ręczny hamulec jest wybawieniem :)) Co do hamulca, szybko nam się starł (może przez tą aktywną eksploatację rolkową), niestety X-lander daj dwie możliwości, albo wysłanie wózka do nich na serwis (co oznacza pozbycie się wózka na 3-4 dni robocze) albo zakupienie u nich samego hamulca i wymiana we własnym zakresie. Wybraliśmy drugą opcję i w chwilę wymieniono go w pobliskim sklepie rowerowym, tak samo jak linkę hamulcową (która kilka razy odpinała się przy rączce). Dodam jeszcze na koniec, ze osoby, które posiadają klasyczne wózki, są bardzo miło zaskoczone łatwością prowadzenia x-run (nawet teściowa, która początkowo chyba wstydziła się wyjść z nim na ulicę). A! I komentarze/żarty typu "Chyba Pani dziecko jest za ciężkie, bo kółka Pani się powykrzywiały" są na porządku dziennym. Żeby nie było, też zauważyliśmy minus, gondola była mała, szybko syn się zbuntował i do niej zniechęcił, poza tym wydawało nam się, że strasznie w niej trzęsie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Łłłłaaaałł świetnie, że mogłam to przeczytać..zakochałam się w tym wózku od pierwszego wejrzenia..i teraz już wiem, że słusznie!!! Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  6. do spacerówki mozna dokupić suncover http://e-foteliki.pl/x-lander-x-suncover-blenda-przeciwsloneczna.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja recenzja rozwiała moje wątpliwości co do kupna tego wózka. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tez mamy ten wozek od 4 miesiecy,spacery codziennie od 4doby zycia synka:) Mieszkamy w Norwegii,tereny wszedzie pagorkowate i gorzyste,czesto z wybojami. Jednak X-run sprawdza sie wszedzie,dodatkowo bieganie z nim jest super :)Maly spi w nim jak susel :)Polecam!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tez mamy ten wozek od 4 miesiecy,spacery codziennie od 4doby zycia synka:) Mieszkamy w Norwegii,tereny wszedzie pagorkowate i gorzyste,czesto z wybojami. Jednak X-run sprawdza sie wszedzie,dodatkowo bieganie z nim jest super :)Maly spi w nim jak susel :)Polecam!!

    OdpowiedzUsuń
  10. a możecie zdradzić gdzie można dokupić akcesoria do tego wózka? konkretnie szukam pętli nadgarstkowej ( bo to chyba to zabezpiecza wózek po złożeniu? ) i barierki (pałąka). z góry dziękuję za pomoc

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo treściwy artykuł, przyjemnie się go czyta :)

    Ja z mężem zastanawiamy się nad Bugaboo Runner https://www.3kola.pl/bugaboo-runner/ miał go ktoś już moze?

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawie napisane. Liczę na więcej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Szybka Gotówka - https://redirect.qxa.pl/YxNh9 - Uzyskaj Szybką Pożyczkę

    OdpowiedzUsuń